Strona
główna Pelargonie Niecierpki Paprocie Draceny Cyklameny Prymule
Fiołki alpejskie od lat należą do
najchętniej kupowanych kwiatów przez całą zimę. Nie na darmo. Począwszy od
września kwitną cały czas, aż do marca, a nawet kwietnia. W czasie gdy na zewnątrz
jest zimno, biało (lub czarno bez śniegu) w naszym mieszkaniu jest cieplej
dzięki kwitnącym cyklamenom. Fiołki dobrze się czują w naszych domach. Dlaczego
więc ich nie postawić na naszych oknach, parapetach i stolikach?
Fiołek
alpejski
Najważniejszą sprawą jest dobrze
wybrać roślinę. Musimy zwrócić uwagę na ilość pąków. Należy jednak pamiętać, że
najwięcej ich będzie jesienią, a najmniej w styczniu i lutym. Marzec jest
raczej końcem kwitnienia fiołka i zbyt dużo pąków już nie będzie miał. Drugą
ważną sprawą jest brak szarej pleśni przy bulwie. Aby jej zapobiec często
rośliny spryskiwane są preparatami grzybobójczymi. Wtedy na liściach jest
charakterystyczny biały osad. Nie bójmy się go. Łatwo go zmyć wodą. Taka roślina
jest na pewno zabezpieczona przed pleśnią już u ogrodnika. Przypatrzmy się też
pokrojowi rośliny, aby była równa z każdej strony.
Do wyboru mamy albo fiołki typowej
wielkości, albo mini. Te małe fiołeczki są bardzo wdzięczne. Mają masę kwiatów.
Jednak ich okres kwitnienia jest nieco krótszy, ale też zaczynają się już nawet
z końcem sierpnia. Cyklameny występują w bardzo wielu różnych kolorach. Możemy
nawet kolor dobrać do wystroju naszego mieszkania.
Fiołki alpejskie zasilamy całą
zimę. Najlepiej sztucznym nawozem do roślin kwitnących. I tak naprawdę to
wszystko co powinniśmy robić. Wystarczy stosować się do instrukcji na
opakowaniu.
W tej sprawie należy być bardzo
ostrożnym. Fiołek jest wymagający. Podlewać musimy tylko i wyłącznie na
podstawek. Ważne, aby miał tam dosyć wody. Gdy po podlaniu woda zniknie szybko,
należy ją dolać. Nigdy jednak kwiat nie powinien stać dłużej w wodzie niż 2 lub
3 godziny. Jeżeli woda po tym czasie na podstawku zostanie, to należy ją wylać.
Nie wolno cyklamenów podlewać do doniczki. Szybko może wtedy zgnić.
Cyklameny
lubią chłód. Dobrze się czują na parapecie okna. Można je postawić w chłodnej
altance, w temperaturze od 12 stopni wzwyż. W ciepłym pokoju też się będzie
dobrze czuł. Tak więc ani niższa, ani wyższa temperatura mu nie zaszkodzi.
Należy pamiętać, że cyklamen po okresie kwitnienia potrzebuje 2-3 miesięcznego
odpoczynku. Trzeba poczekać, aż przekwitnie i zrzuci wszystkie liście, a następnie
go zasuszamy. Następnie musimy taką roślinę, a właściwie samą bulwę schować np.
do piwnicy. Co jakiś czas trzeba sprawdzać, czy nie wyrastają malutkie liście.
Dopiero wtedy zaczynamy roślinę podlewać, najpierw malutko, potem więcej. Na
kolejną jesień trzeba kwiat przesadzić w większą doniczkę. Cykl można powtarzać
corocznie. Co roku też fiołek będzie większy. Oczywiście nie będzie to trwało w
nieskończoność. Któregoś roku roślinka nie wypuści nowych liści.
Najczęstszą przypadłością fiołków
jest żółknięcie liści. Przeważnie spowodowane jest to zbyt intensywnym
podlewaniem. Cyklameny nie mogą zbyt długo stać w wodzie. Innym błędem jest
podlewanie do doniczki. Może to spowodować zgnicie bulwy. Ze szkodników często
żerują na liściach mszyce. Dwukrotny oprysk np. pirimorem pozwoli uwolnić się
od tych szkodników. Uważajmy też, aby usuwać przekwitnięte kwiaty. Pozostawione
zaczną pleśnieć, a to może spowodować zniszczenie całej rośliny. Gdy pod liśćmi
już się rozwinie szara pleśń to trzeba fiołka opryskać – głównie w miejscach
pleśni – preparatem grzybobójczym np. rovralem.