Strona główna               Pelargonie            Niecierpki            Paprocie              Draceny                Cyklameny          Prymule

Galeria


 

 

         Fiołki alpejskie od lat należą do najchętniej kupowanych kwiatów przez całą zimę. Nie na darmo. Począwszy od września kwitną cały czas, aż do marca, a nawet kwietnia. W czasie gdy na zewnątrz jest zimno, biało (lub czarno bez śniegu) w naszym mieszkaniu jest cieplej dzięki kwitnącym cyklamenom. Fiołki dobrze się czują w naszych domach. Dlaczego więc ich nie postawić na naszych oknach, parapetach i stolikach?

 

 

Fiołek alpejski

·         co kupić?

·          jaki mamy wybór?

·          nawożenie

·          podlewanie

·          miejsce w domu

·          co nie tak?

 

 

cykl_bialy.jpgCo kupić?

 

Najważniejszą sprawą jest dobrze wybrać roślinę. Musimy zwrócić uwagę na ilość pąków. Należy jednak pamiętać, że najwięcej ich będzie jesienią, a najmniej w styczniu i lutym. Marzec jest raczej końcem kwitnienia fiołka i zbyt dużo pąków już nie będzie miał. Drugą ważną sprawą jest brak szarej pleśni przy bulwie. Aby jej zapobiec często rośliny spryskiwane są preparatami grzybobójczymi. Wtedy na liściach jest charakterystyczny biały osad. Nie bójmy się go. Łatwo go zmyć wodą. Taka roślina jest na pewno zabezpieczona przed pleśnią już u ogrodnika. Przypatrzmy się też pokrojowi rośliny, aby była równa z każdej strony.

 

Jaki mamy wybór?

 

Do wyboru mamy albo fiołki typowej wielkości, albo mini. Te małe fiołeczki są bardzo wdzięczne. Mają masę kwiatów. Jednak ich okres kwitnienia jest nieco krótszy, ale też zaczynają się już nawet z końcem sierpnia. Cyklameny występują w bardzo wielu różnych kolorach. Możemy nawet kolor dobrać do wystroju naszego mieszkania.

 

cykl_pasiak.jpgNawożenie

 

Fiołki alpejskie zasilamy całą zimę. Najlepiej sztucznym nawozem do roślin kwitnących. I tak naprawdę to wszystko co powinniśmy robić. Wystarczy stosować się do instrukcji na opakowaniu.

 

Podlewanie

 

W tej sprawie należy być bardzo ostrożnym. Fiołek jest wymagający. Podlewać musimy tylko i wyłącznie na podstawek. Ważne, aby miał tam dosyć wody. Gdy po podlaniu woda zniknie szybko, należy ją dolać. Nigdy jednak kwiat nie powinien stać dłużej w wodzie niż 2 lub 3 godziny. Jeżeli woda po tym czasie na podstawku zostanie, to należy ją wylać. Nie wolno cyklamenów podlewać do doniczki. Szybko może wtedy zgnić.

 

cykl_fiol.jpgMiejsce w domu

 

Cyklameny lubią chłód. Dobrze się czują na parapecie okna. Można je postawić w chłodnej altance, w temperaturze od 12 stopni wzwyż. W ciepłym pokoju też się będzie dobrze czuł. Tak więc ani niższa, ani wyższa temperatura mu nie zaszkodzi. Należy pamiętać, że cyklamen po okresie kwitnienia potrzebuje 2-3 miesięcznego odpoczynku. Trzeba poczekać, aż przekwitnie i zrzuci wszystkie liście, a następnie go zasuszamy. Następnie musimy taką roślinę, a właściwie samą bulwę schować np. do piwnicy. Co jakiś czas trzeba sprawdzać, czy nie wyrastają malutkie liście. Dopiero wtedy zaczynamy roślinę podlewać, najpierw malutko, potem więcej. Na kolejną jesień trzeba kwiat przesadzić w większą doniczkę. Cykl można powtarzać corocznie. Co roku też fiołek będzie większy. Oczywiście nie będzie to trwało w nieskończoność. Któregoś roku roślinka nie wypuści nowych liści.

 

Co nie tak?

 

Najczęstszą przypadłością fiołków jest żółknięcie liści. Przeważnie spowodowane jest to zbyt intensywnym podlewaniem. Cyklameny nie mogą zbyt długo stać w wodzie. Innym błędem jest podlewanie do doniczki. Może to spowodować zgnicie bulwy. Ze szkodników często żerują na liściach mszyce. Dwukrotny oprysk np. pirimorem pozwoli uwolnić się od tych szkodników. Uważajmy też, aby usuwać przekwitnięte kwiaty. Pozostawione zaczną pleśnieć, a to może spowodować zniszczenie całej rośliny. Gdy pod liśćmi już się rozwinie szara pleśń to trzeba fiołka opryskać – głównie w miejscach pleśni – preparatem grzybobójczym np. rovralem.