Strona główna               Pelargonie            Niecierpki            Paprocie              Draceny                Cyklameny          Prymule

Galeria


 

 

Paprocie uważane są za kwiaty wyjątkowe. Nawet można powiedzieć, że rosnąc w naszych domach poprawiają atmosferę, a nawet nasze zdrowie. Niestety nie jest to roślina bardzo łatwa w pielęgnacji. Ale kiedy znajdzie się dla niej odpowiednie miejsce, to rośnie wspaniale. Wśród paproci znajduje się wiele odmian, niektóre z bardzo ciekawymi nazwami. Do najbardziej znanych można zaliczyć Macho, Can Can, Boston, Corditas, Emerald Queen i Nevada. Prawda, że nazywają się nietuzinkowo? Zapraszam więc do dalszej lektury.

 

pap_bos_h.jpg

Paprocie (Nephrolepis)

·          co kupić?

·          jaki mamy wybór?

·          nawożenie

·          podlewanie

·          miejsce w domu

·          co nie tak?

 

Co kupić?

Kupić należy roślinę, która ma błyszczący kolor. Trzeba zwrócić uwagę na to, aby nie była w kwiaciarni przesuszona. Popatrzyć trzeba czy ma choć trochę cancan.jpgmłodych pędów. Dobrze, aby była dość gęsta, ale to zależy też od odmiany. Na przykład Corditas, Boston i Nevada są bardzo gęste, a pozostałe odmiany są rzadsze, ale rosną wiele dłuższe. Przy wyborze odmiany trzeba się kierować tym co nam się podoba. Nie ma lepszych czy gorszych odmian do domu. Wszystkie rosną dobrze, oczywiście o ile znajdziemy dla niej dobre miejsce. Na zdjęciach w kolejności od góry: Boston, Can Can, Corditas, Emerald Queen, Macho i Nevada.

 

Jaki mamy wybór?

Paprocie sprzedawane są w różnych formach. Najczęściej można kupić rośliny posadzone w corditas.jpgdoniczkach czternastocentymetrowych. Z całą pewnością ta doniczka wystarczy przynajmniej na jeden rok. Później trzeba ją przesadzić w większą. Trzeba pamiętać, że paprocie lubią trochę bardziej kwaśną ziemię (pH ok. 4,5). Inną wersją są rośliny w doniczkach wielkości 12 cm. Te można kupić najlepiej w czerwcu. Są najtańsze, ale trzeba je zaraz przesadzić przynajmniej w donicę 14 cm. W późniejszym okresie raczej nie warto kupować małych roślin, bo do zimy nie zdążą urosnąć, a zimą jest duże prawdopodobieństwo, że się zniszczą. Ciekawą ofertą jest paproć w donicy wiszącej. Z zasady są największe, dobrze je kupować pod koniec wakacji.

                                                                                                                                                                         

Nawożenie

Trzeba powiedzieć, że paproć lubi dobrze zjeść. Najwięcej w czasie bardzo intensywnego wzrostu w okresie letnim. Najlepszym nawozem jest sztuczny nawóz o zwiększonej zawartości azotu. Po lecie, w okresie jesiennym zmniejszamy dawki nawozu, a zimą zasilamy raz na miesiąc. Po okresie zimowym paproć dobrze jest przenieść blisko okna i intensywniej nawozić. Późną wiosną i na początku lata zaczyna się jej czas największego przyrostu.

 

Podlewanie

Z całą pewnością paprocie nie znoszą suszy. Ani w powietrzu, ani w doniczce. Dobrze jest podlewać je na podstawek, ale w takiej ilości, aby woda nie stała za długo w podstawku. Bardzo lubią spryskiwanie liści wodą, najlepiej rozpylaczem. Nie pogardzą też w czasie lata kąpielą w wannie. W czasie zimy też musimy pilnować podlewania. Powietrze w mieszkaniu jest suche, a to paprociom nie wychodzi na zdrowie. Częściej trzeba nawilżać je rozpyłowo wodą.

                                                                                                                                                                           emera_st.jpg

Miejsce w domu

Jak każda roślina lubi światło. Latem nie ma problemu, można ją postawić bliżej okna. Kłopoty zaczynają się zimą. Bliskość kaloryferów jest niezbyt wskazana. Natomiast oddalenie od nich powoduje oddalenie od okna, a to znów pociąga za sobą brak światła. Dlatego okres zimowy jest dla macho_st.jpgpaproci bardzo, bardzo trudny. Niestety wiele z nich nie przetrzymuje do wiosny. Inną sprawą jest samo miejsce w mieszkaniu. Są pokoje, gdzie paprocie rosną, a są miejsca w naszych domach, gdzie natychmiast marnieją. To niestety trzeba sprawdzić osobiście. Czasem trzeba wędrować jakiś czas z roślinką, aż znajdzie się dla niej odpowiednie miejsce. Do końca nie wiadomo jaka jest tego przyczyna. Mówi się o żyłach wodnych, wschodnim czy innym kierunku świata, albo nawet o urządzeniach które się znajdują w pomieszczeniu razem z paprociami. Może to wszystko razem ma jakieś znaczenie…? Nie wiadomo. Przecież w najgorszym przypadku można następnego roku kupić sobie nową paproć i cieszyć się jej widokiem. W jeden miesiąc na pewno się nie zniszczy.

                                                                                                                                                                                      

Co nie tak?

Całe szczęście, że paprocie właściwie nie chorują. Jedyne co je atakuje, ale rzadko to mszyca. Czasem boston.jpgwystarczy jej wówczas szybka kąpiel w wannie. A jak nie, to trzeba zrobić oprysk. Najlepiej pirimorem lub bi58. Zdarza się, że paprociom zasychają końcówki liści i brzegi blaszek liściowych. To objaw przesuszenia, niekoniecznie w doniczce, ale w powietrzu. Jeżeli końcówki liści robią się miękkie lub nawet zwiędną, a roślina nabiera koloru „papierowego”, to znaczy, że brakuje wody w doniczce. Po takim problemie paproć może zrobić się żółta, brzegi liści zrobią się czarne i prawdopodobnie będzie trudno ją odratować. Jeżeli będzie to lato, to najpewniej jeszcze odbiją od środka nowe liście. Stare i zniszczone trzeba wówczas usunąć. Młode szybciej wybiją. Na szczęście to już koniec problemów z paprociami, jeżeli nie liczymy trudności w znalezieniu dla nich miejsca w domu.